Jedność z żywiołami

„Jedyną rzeczą lepszą od poznania sekretu jest posiadanie własnego”.

Książka: Ogień i powietrze, John Boyne

Gatunek: Literatura piękna

Wydawnictwo: Replika

Atmosfera: refleksyjna i bolesna

Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (wielowymiarowa, wymagająca skupienia)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (ważna i poruszająca tematyka)

„Ogień i powietrze” to kolejna z powieści obyczajowych w dorobku Johna Boyne po znakomitej „Wodzie i ziemi”. Autor już w pierwszym zdaniu doprowadził do szybszego bicia serca: „Kiedy miałam dwanaście lat, zostałam pogrzebana żywcem na terenie budowy”. Po takim wstępie nie pozostawało nic innego, jak tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i zagłębić w lekturze, bo zapowiadała się podróż pełna emocji i wrażeń.

Również i ta powieść podzielona została na dwie mini historie. „Ogień” zaczął się mocnym wstępem, po którym podglądamy życie Frei. Jest znakomitym chirurgiem i wybrała sobie ciężką działkę, ponieważ zajmuje się ludźmi poszkodowanymi w trakcie pożarów. Ich ciała trawił ogień, ale zostali uratowani, a dzięki wiedzy i zręczności Frei zyskiwali szansę na w miarę normalne i bezbolesne dalsze życie. Jednak kobieta z czasem odkrywa przed czytelnikiem swoje drugie oblicze, które zaczęło przerażać, zamiast budzić podziw. Wydarzenia z dzieciństwa odbiły na jej psychice trwałe piętno, z którym już i nie potrafi, i nie chce walczyć. Kim się staje, kiedy porzuca maskę normalności?

W drugiej części zatytułowanej „Powietrze” poznajemy historię Aarona. Czytelnik dopiero po czasie odkrywa jego powiązanie z Freyą, jak również z postaciami z powieści „Woda i ziemia”. To od niego dowiadujemy się, jak dalej potoczyły się losy kobiety chirurga. Jest to i zaskakujące, i w wyrafinowany sposób ukazujące, że wszystkie wydarzenia i przeżycia zawsze są z kimś i czymś ściśle powiązane. Wydaje mi się, że te wszystkie miniopowiadania to jak wrzucenie kamienia do wody: od jednego małego wyraźnego punktu z czasem roztaczają się coraz to większe kręgi pochłaniające znaczny obszar wody. W tym przypadku tak postrzegam rozprzestrzenianie się emocji bohaterów w stosunku do traumatycznych wydarzeń. Jeszcze długo po wrzuceniu takiego kamienia woda potrafi być wzburzona… tak jak ludzkie życie i spokój duszy…

„Nikt z nas nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za to, co czai się w najciemniejszych zakamarkach naszego umysłu. Ale w życiu? Owszem”.

John Boyne po raz kolejny stworzył powieść, która zabiera nas w świat mrocznych przeżyć, traumatycznych doświadczeń i podtapia czytelnika w morzu emocji, zmuszając do zatrzymania i refleksji. To, co niezmiennie podoba mi się w jego pisarskim stylu, to to, że ocenę bohaterów pozostawia czytelnikowi. Podsuwa tylko elementy składowe ich charakterów i obiektywnie przedstawia to, co im się przydarzyło, co nim kierowało. Czytelnik może ich polubić, kibicować, zrozumieć, albo krytykować i żądać kary, ale to on wystawia ostateczną ocenę w zgodzie ze swoimi poglądami i odczuciami.

Autor zaskakuje głębią przemyśleń i poziomem wnikania w ludzką psychikę, znękaną przez demony przeszłości, od których trudno się wyzwolić. Wydarzenia z dzieciństwa silnie zdeterminowały działania osób już dorosłych, uwikłanych między problemami dnia codziennego a swoją przeszłością.

Czy Freja zdoła się uwolnić od trawiącego ją ognia? Czy nadejdzie taki moment, w którym Aaron będzie mógł zaczerpnąć powietrza pełną piersią? O tym musicie przekonać się sami. 


Oficjalna Recenzja dla portalu lubimyczytac.pl


 Tymczasem na Bonito:

Narodziny smaku. Jak natura stworzyła nasze ulubione potrawy i używki do kupienia na Bonito

Moja wina, twoja wina  do kupienia na Bonito

Niedaleko pada jabłko  do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. Kolejna dobra książka na Twoim blogu. Tytuł zapisuję i życzę miłego weekendu Anka. Nareszcie piątek :-) .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pstryk, pstryk

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - Piekielne natchnienie - Usterki w rzeczywistości

Podsumowanie...