Samotny wilk

„Kiedy jedne drzwi się zamykają, otwierają się następne”.

Książka: Ciemność, Camilla Grebe

Gatunek: Kryminał

Wydawnictwo: Sonia Draga

Atmosfera: surowa, mroźna, duszna

Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (wielowątkowe i mroczne śledztwo)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (solidny kryminał trzymający w napięciu)

Przez pewien czas czułam przesyt literaturą skandynawską i skupiłam się na thrillerach i kryminałach z innych krajów. Były to lektury mniej lub bardziej udane i w pewnym momencie tak po prostu zatęskniłam za publikacjami z krajów „skutych lodem”. Przyznam, że „Ciemność” Camilli Grebe skutecznie przypomniała mi, za co tak uwielbiam skandynawskie klimaty.

Mała odizolowana miejscowość Storforsa i Ciemność, czyli droga na skróty dla mieszkańców dwóch miasteczek. Prowadzi przez las i jest uważana za w miarę bezpieczną trasę. Jednak rok wcześniej zaginęła tam dziewczyna o imieniu Elli, a obecnie znaleziono zwłoki innej. Do śledztwa zostali przydzieleni policjantka Pirjo, Manfred i Kent. Nie tylko walczyli o to, by szybko odkryć osobę odpowiedzialną za zbrodnie i powiązać sprawę z zaginięciem sprzed roku, ale też z trudami życia osobistego. Pirjo z samotnością i problemami z alkoholem, Manfred z zastrzeleniem na służbie nastolatka, a Kent wspinał się na wyżyny swoich możliwości, by pogodzić pracę policjanta z rolą samotnego ojca malutkiego chłopca. Skomplikowana sytuacja zaczęła się jeszcze bardziej gmatwać, kiedy doszło do tajemniczego zniknięcia kolejnej dziewczyny, a Myra, siostra Elli, postanawia wziąć sprawy w swoje młodociane ręce i wyjaśnić, co się z nią stało. Zaczęła odwzorowywać ostatnie znane jej kroki. Czy Myra pozna prawdę? Jakie tajemnice kryje Ciemność? Czy historia zatoczy koło i kolejna dziewczyna zniknie na zawsze?

„Jedną nogą jest już w świecie dorosłych, a drugą jeszcze w dzieciństwie, które wkrótce zostawi za sobą. Jak dorosły człowiek może pożądać takiej istoty?”.

„Ciemność” Camilli Grebe to solidny kryminał, w którym można się zaczytać i stracić przy nim poczucie czasu. To ten typ książki, którą się czyta z zapartym tchem. Wydarzenia są wiarygodne, rozgrywające się w małej, hermetycznej społeczności. Śledztwo jest na tyle zawiłe, że czytelnik zaczyna gubić się w domysłach i ma więcej pytań, niż otrzymuje odpowiedzi. Postacie to nie sztuczne, papierowe twory – są świetnie skonstruowane: z psychologiczną głębią, z fascynującymi i tak bliskimi czytelnikom skazami. Fabuła jest wciągająca i intrygująca z dbałością o każdy szczegół: od śledztwa przez miejsce wydarzeń, aż po bohaterów i ich charaktery. Akcja toczy się powoli, ale konsekwentnie dąży do podniesienia ciśnienia w finałowych scenach. Atmosfera jest dokładnie taka, jaką lubię najbardziej: bardzo surowa, niepokojąca, klaustrofobiczna, duszna i gęsta tak, że można by siekierę zawiesić. Plastyczność opisów nie tylko mroku czającego się w ludzkich duszach, ale i siarczystych mrozów oraz skrzypiącego śniegu dodatkowo uruchamiają wyobraźnię i wywołują dreszczyk emocji. Po skończonej lekturze ucieszyłam się, że z tej symbolicznej ciemności, którą zafundowała autorka, udało mi się wyjść cało i ujrzeć dodające otuchy dzienne światło. Jednak są rzeczy, które w tych ciemnościach pozostaną na zawsze…


Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl


Lato, lato i książka!

Kolory zła. Tom 7. Fiolet  do kupienia na Bonito

Pod włoskim niebem  do kupienia na Bonito

Na fali wspomnień  do kupienia na Bonito

Cymanowski chłód  do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. Z chęcią sam bym przeczytał, pozdrawiam Anka, nareszcie piątek :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony na piątek się cieszę, bo weekend, ale z drugiej po nim czeka mnie koszmarny tydzień...
      Książkę polecam. Stary, dobry skandynawski klimat. Bez szybkiej akcji, ale z mroźną atmosferą - na kolejna falę upałów jak raz :)

      Usuń
  2. Nie wiem, czy dodało komentarz, chciałem napisać, że z chęcią sam bym przeczytał. Pozdrawiam Anka, nareszcie piątek .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogger działa z opóźnieniem, a i ja nie zawsze mam czas na zatwierdzanie postów na bieżąco. A jak mam czas to często na wsi nie mam zasięgu. Takie życie :)

      Usuń
  3. Dawno nie zagłębiałam się w skandynawskich klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie solidne kryminały to ja mogę czytać. Zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie ujęłaś to, za co najbardziej ceni się skandynawskie kryminały – ten specyficzny, duszny klimat małej społeczności i ludzkie skazy, które intrygują bardziej niż samo śledztwo. Twoja recenzja idealnie oddaje tę klaustrofobiczną atmosferę i sprawia, że ma się ochotę natychmiast zanurzyć w tę mroźną historię, żeby sprawdzić, czy intuicja nie zawiedzie podczas lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zachęciłam i zdołałam sprawić, że recenzję właśnie tak się odbiera.

      Usuń
  6. jeżeli mocno wciąga, to koniecznie przeczytam!
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęcająca recenzja. Szczególnie spodobał mi się opis gęstej, klaustrofobicznej atmosfery i małej społeczności pełnej tajemnic – właśnie za to wielu czytelników ceni skandynawskie kryminały. Cieszy mnie też, że autorka zadbała nie tylko o zagadkę kryminalną, ale również o wiarygodne, złożone postacie. Po Twoim opisie „Ciemność” wydaje się książką, która wciąga nie efektowną akcją, lecz napięciem budowanym krok po kroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Nie ma tam efektownej akcji, nawet samo śledztwo (jak w życiu) toczy się ślamazarnym tempem, ale z każdym rozdziałem czuje się większy niepokój i czytelniczy stresik.

      Usuń
  8. Skandynawskie kryminały mają chyba w sobie coś, czego trudno szukać gdzie indziej — ten chłód, ciszę i poczucie, że za zwykłą codziennością może kryć się coś bardzo niepokojącego. Z opisu wynika, że tutaj równie ważne jak samo śledztwo są ludzkie słabości i to, co bohaterowie noszą w sobie. Lubię takie historie, gdzie zagadka jest tylko pretekstem do pokazania ludzi, a nie jedynym celem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam skandynawskie filmy kryminalne i thrillery :-)
    I książki również.
    Pani Grebe czytałam "Wszyscy kłamią", książka baaardzo w mój gust. Koniecznie muszę więc sięgnąć po "Ciemność", bo opis zdecydowanie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to był dla odmiany jej pierwszy kryminał jaki czytałam, ale już mam kolejny "Witajcie w wieczności".

      Usuń
  10. There is nothing quite like that specific chilling Scandinavian atmosphere to cure a reading slump, especially when the setting feels so heavy you can practically feel the crunching snow. Pirjo, Manfred, Kent dealing with their messy personal lives alongside the investigation makes the stakes feel incredibly high, plus Myra stepping into danger to trace her sister's path has me completely hooked. A convoluted small-town mystery where you lose track of the answers is exactly my kind of thriller. This review makes me want to pull on a thick sweater, dive straight into the creepy woods of Storforsa immediately.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. You described the atmosphere fantastically, so I'm proud that I managed to create it so you could feel it so clearly. Be sure to read it! And with some ginger tea to warm you up, because it will chill you to the bone.

      Usuń
  11. Kryminały uwielbiam, więc zapisuję!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh interesting a thriller
    Thank you so much for sharing your review with us

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kojarzyłam tej książki. Dzięki za opinię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to jestem nieprzyjemnie zaskoczona, że jest o niej tak cicho.

      Usuń
  14. Coś już jej czytałam i pamiętam, że była zaskakująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero poznałam autorkę, ale znajomość będzie rozwijana :)

      Usuń
  15. Wydaje się, że to naprawdę porządna lektura i całkiem pasująca na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poleca, a ten trzaskający mróz w sam raz na kolejną falę upałów :)

      Usuń
  16. Takie kryminały lubię i ja - te skandynawskie faktycznie często bywają dość mroczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastycznie się czytało, akcja nie pędziła i można się było powoli wczuwać...

      Usuń
  17. Uwielbiam ten charakterystyczny, mroźny i niepokojący klimat skandynawskich kryminałów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ten charakterystyczny, mroźny i niepokojący klimat skandynawskich kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś nie mogę się przekonać do kryminałów z tamtego regionu Europy. Lepiej mi się czyta z Polski i innych państw.

    :D Ja też czasem jestem na granicy, gdy na przykład ktoś zastanawia się całe wieki co wybrać (wersję podstawową czy premium), albo zastanawia się nad potwierdzeniem zamówienia nie wiedzieć czemu. Ale daję radę.

    Pewnie za jakiś czas te wszystkie opowieści stracą na świeżości. Poza tym nie wiem czy by mi się chciało pisać książkę o pracy. :)

    Pozdrawiam!
    https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zachęcająca recenzja! Nigdty jeszcze nie czytałam skandynawskiego kryminału, ale nie mówię "nie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są specyficzne, ale mają swój urok. Polecam - bardzo się różnią od amerykańskich czy brytyjskich.

      Usuń
  21. Ja uwielbiam skandynawskie kryminały, ale tego nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam więc do lektury, a i autorka mi się spodobała. To była jej pierwsza książka, którą miałam okazję przeczytać.

      Usuń
  22. Mam już za sobą jedną inną książkę tej autorki, która bardzo mi się podobała, dlatego tą jestem bardzo zainteresowana 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, no widzisz! Ja jej do tej pory nie znałam, ale mam już kolejne :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię takie kryminały i myślę, że mi również się spodoba. Na pewno przeczytam tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Polecę mojej koleżance. Ona lubi takie skandynawskie klimaty 😀

    OdpowiedzUsuń
  25. Dawno już nie czytałam żadnego kryminału. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam skandynawskie książki. Mają specyficzny klimat.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam jeszcze tego tytułu ale po twojej recenzji mam wielką ochotę go poznać. Raczej nie znam skandynawskich książek a bardzo chciałabym poczuć ich klimat. Poza tym lubię różne kryminały 😁

    OdpowiedzUsuń
  28. Kusząca to Twoja recenzja - lubię takie kryminały!

    OdpowiedzUsuń
  29. Droga przez las i wszystko totalnie nowe, nieznane i trochę straszne...taki był początek mojego pobytu w Szwecji.
    Książka obfituje w emocje i wzbudza ciekawość jakie będzie rozwiązanie tych skomplikowanych spraw.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tym bardziej powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  30. Świetnie opisałaś atmosferę tej książki. Już sam klimat zachęca do lektury.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Prawdy czasem lepiej nie szukać

Męczyżonek, czyli jaśnie pan spod ciemnej gwiazdy