Depresja – jedna z najgorszych chorób

„Depresja nie jest oznaką słabości. To często występujące schorzenie, które może być naprawdę poważne. Dotyka osoby w różnym wieku i czasami bywa poprzedzone okresami stanów lękowych i strachu”.

Książka: Jak pokonać depresję, Jan Marsh

Gatunek: Poradnik, psychologia

Wydawnictwo: RM

Atmosfera: dodająca otuchy

Złożoność akcji: 🔷 🔷 (przejrzysta i konkretna)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (6/10) (dobra i rzetelna)

Depresja. Jedno słowo, a oznacza mnóstwo cierpienia zarówno dla samego chorego, jak i dla otoczenia. Tak jak rak rozwija się podstępnie, po cichu i ujawnia w najmniej odpowiednim momencie. O tej chorobie jednak nie jest aż tak głośno, jak o innych. Osoby nią dotknięte często czują wstyd lub zażenowanie i boją się poprosić o pomoc. Z roku na rok schorzenie to zbiera potężniejsze żniwo. Coraz więcej osób na nią zapada z różnych przyczyn: ekonomicznych, rodzinnych, zawodowych, życia w silnym stresie, bycia świadkiem lub ofiarą przemocy, przez uczucie dotkliwej porażki, żałoby, odtrącenia, przykrych doświadczeń z okresu dzieciństwa i dorastania. Depresja to już choroba cywilizacyjna, oznaka naszych czasów, jest obecna wszędzie i może dopaść każdego...


Autorka Jan Marsh ma czterdziestoletnie doświadczenie jako psycholog kliniczny. Będąc już na emeryturze, postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem. Tak powstała właśnie publikacja „Jak pokonać depresję”. Poradnik został podzielony na dwie części. Pierwsza przybliża pojęcie depresji: czym dokładnie jest, co ją wywołuje, jakie są jej ciche i widoczne objawy. Druga – najważniejsza – traktuje o tym, jak przejąć nad nią kontrolę, nim będzie za późno. Podstawa samoopieki jest równie ważna, co niedoceniana: „[...] gdy ludzie czują się przytłoczeni z powodu obniżonego samopoczucia i tego, jak źle czują się traktowani – przez życie, rodzinę i współpracowników – zapominają o takich prostych sprawach jak zdrowa dieta, ćwiczenia i robienie przyjemnych rzeczy”. Badania naukowe potwierdzają, że na dobrostan składają się trzy rzeczy: dbanie o ciało, umysł i ducha. Powinno to być dla każdego fundamentem codziennej psychicznej higieny. I na tym aspekcie skupia się autorka.

Depresja odbiera motywację i utrudnia koncentrację, podejmowanie decyzji i zdolność chłodnego, analitycznego myślenia. Już od czasów starożytnych zajmowano się poszukiwaniem przyczyn depresji. Obecnie co niektórzy uważają, że ten stan ma sens i jest przydatny, bo pokazuje, że coś w naszym życiu jest „nie tak”. Tak jak ból ostrzega, że źle się postawiło np. stopę, kaszel i katar sugeruje, że zbliża się przeziębienie, tak obniżony nastrój powinien kazać nam szybko znaleźć jego przyczynę i się z nią skonfrontować, jak również zwolnić tempo i doceniać to, co nas otacza, wytyczać w swoim życiu realne cele, a nie żyć tylko marzeniami, których niespełnienie zwyczajnie frustruje. Trzeba zacząć o siebie dbać. Tutaj na scenę wkracza druga część poradnika Jan Marsh.

Psycholożka opisuje relaksacyjne ćwiczenia oddechowe, które pomogą rozluźnić napięcia, zasygnalizować ciału i umysłowi przejście w stan odpoczynku i regeneracji, uwolnić stres. Wspomina o tym, jak ważny i cenny jest sen, zdrowe zbilansowane posiłki, kontrola stresu, aktywność fizyczna, tworzenie planu dnia i listy zadań do wykonania, pielęgnowanie pozytywnych emocji, myśli, wspomnień. Nie bez znaczenia jest także uważność, życie zgodnie ze swoimi wartościami, doświadczanie wdzięczności, która jest stanem umysłu i pomaga w odczuwaniu satysfakcji i radości. Autorka wskazuje również, jak ważne są interakcje z innymi ludźmi, by nasz mózg był sprawny, lepiej zapamiętywał informacje i tworzył więzi z ludźmi, którymi się otacza – zawsze wtedy trochę prościej jest zwrócić się o pomoc. Równie istotne jest celebrowanie własnych triumfów. Badania potwierdziły, że umiejętność rozkoszowania się sukcesem pomaga zwiększyć odporność psychiczną, co w walce z obniżonym nastrojem jest niezbędne.

Przez całą publikację przewijają się przykłady ludzi, którzy na depresję zapadli. Są przekrojem społeczeństwa: zróżnicowani pod względem przyczyn schorzenia, wieku, płci, statusu społecznego i rodzinnego. Możemy obserwować ich zachowania i metody małych kroków, które dopomogły im w wyjściu z choroby.

Myślę, że warto sięgnąć po poradnik „Jak pokonać depresję”, chociażby dlatego, iż może dopomóc w zrozumieniu mechanizmów rządzących chorobą, jak na wczesnym etapie komuś doradzić, czy zauważyć niepokojące zmiany i namówić na wizytę u specjalisty. Publikacja może też być potrzebna, by zwolnic tempo i pomyśleć o sobie: co nami kieruje na co dzień, czy o siebie wystarczająco dbamy, czy mamy odskocznię od problemów, czy utrzymujemy wystarczające kontakty z ludźmi, czy dbamy o bliskich i znajomych i tym samym wzmacniamy swoją odporność psychiczną. Książkę Jan Marsh można potraktować jako swoisty przewodnik i poradnik jak odsunąć od siebie widmo depresji.

Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję Wydawnictwu RM


A co na Bonito?

Szczęście czy fart?  do kupienia na Bonito

Władza, Pieniądze, Nauka. Jak chciwość, ideologia i szaleństwo wypaczyły badania naukowe do kupienia na Bonito

Tam, gdzie zmrok zapada szybciej do kupienia na Bonito

Właściwa stacja do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. Takie książki są potrzebne. Pozdrawiam Anka, nareszcie piątek :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Ten temat jest mi dość dobrze znany. Zalecanych jest wiele rzeczy, ta książka wydaje się spełniać wskazania dla osób chorujących / cierpiących. Poradników jest wiele itd. Ale ten wydaje się być tym jednym z kilku, najpomocniejszych. Pozdrawiam :-) . U mnie w piątek ma być burzowo .

      Usuń
    2. Tak, to potrzebna publikacja, żeby choć troszkę się zastanowić i nie przechodzić obok problemu obojętnie. Też się cieszę, że już piątek.

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za ten dodatkowy komentarz. Też mi się wydaje solidną porcją wiedzy.

      Usuń
  2. Dobrze, że powstają takie książki, które uświadamiają w temacie depresji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo rzetelna i potrzebna recenzja, która daje sporo do myślenia dzięki porównaniu depresji do sygnału ostrzegawczego. Dobrze, że zwracasz uwagę na fundament samoopieki, o którym w natłoku obowiązków najłatwiej zapomnieć, bo takie treści pomagają oswoić trudny temat i zdjąć z niego niepotrzebne poczucie wstydu. Twoje podsumowanie brzmi jak cenna zachęta, by po prostu zatrzymać się i zadbać o siebie zawczasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzetelna i potrzebna recenzja, która daje sporo do myślenia dzięki porównaniu depresji do sygnału ostrzegawczego. Dobrze, że zwracasz uwagę na fundament samoopieki, o którym w natłoku obowiązków najłatwiej zapomnieć, bo takie treści pomagają oswoić trudny temat i zdjąć z niego niepotrzebne poczucie wstydu. Twoje podsumowanie brzmi jak cenna zachęta, by po prostu zatrzymać się i zadbać o siebie zawczasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo rzetelna i potrzebna recenzja, która daje sporo do myślenia dzięki porównaniu depresji do sygnału ostrzegawczego. Dobrze, że zwracasz uwagę na fundament samoopieki, o którym w natłoku obowiązków najłatwiej zapomnieć, bo takie treści pomagają oswoić trudny temat i zdjąć z niego niepotrzebne poczucie wstydu. Twoje podsumowanie brzmi jak cenna zachęta, by po prostu zatrzymać się i zadbać o siebie zawczasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzetelna i potrzebna recenzja, która daje sporo do myślenia dzięki porównaniu depresji do sygnału ostrzegawczego. Dobrze, że zwracasz uwagę na fundament samoopieki, o którym w natłoku obowiązków najłatwiej zapomnieć, bo takie treści pomagają oswoić trudny temat i zdjąć z niego niepotrzebne poczucie wstydu. Twoje podsumowanie brzmi jak cenna zachęta, by po prostu zatrzymać się i zadbać o siebie zawczasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, trudno mi było napisać recenzję by była rzetelna i jednocześnie merytoryczna. Jest tyle rzeczy, o których powinno się pamiętać, a w natłoku codziennych obowiązków i piętrzących się trudności gdzieś ulatują.

      Usuń
  7. Depresja - choroba naszego wieku ... :-( Nie doceniamy jej siły i destrukcyjnego działania, dopóki nie "otrzemy" się o nią osobiście. Bardzo potrzebna recenzja. Spokojnego weekendu Aniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Potrabne są takie książki, bo depresja to okropna choroba
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo potrzebna i warto po nią sięgnąć ot tak - zawczasu.

      Usuń
  9. Anula, jak bardzo nie cierpię poradników wszelkiej maści, to swoja recenzja mnie przekonałaś, że ten powinnam przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przydatny dla ogólnych wiadomości, bo to wciąż taki temat tabu.

      Usuń
  10. Porządne książki dotyczące depresji są naprawdę potrzebne w zalewie tych wątpliwej jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, choć oczywiście wizyta u specjalisty jest na wagę złota, ale tu chociaż można się dowiedzieć o mechanizmach choroby i działania ludzkiej psychiki.

      Usuń
  11. Wartościowa książka, dobrze że takie powstają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo dobrze, że powstają. Może dzięki temu wzrośnie choć troszkę świadomość.

      Usuń
  12. Depresja, to choroba inna od wszystkich. Najczęściej, przy różnych chorobach, szukamy poradników i podpowiedzi, chętnie próbujemy, bo chcemy sobie pomóc. Przy depresji jest wewnętrzna blokada na podpowiedzi, rady, sugestie.
    Trzeba nie lada umiejętności, żeby umieć pokonać tę barierę, bo tylko wtedy można pomóc! Niestety nie zawsze się udaje!
    Poradnik na pewno przyda się bardzo tym, którzy mają kogoś z taką chorobą.
    Rozpisałam się...
    Dobrego weekendu Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że się rozpisałaś i masz całkowitą rację. Podpisuję się pod wszystkim.
      Dziękuję za komentarz.

      Usuń
  13. To ważna książka, bo w dzisiejszych czasach depresja coraz bardziej rozpycha się w życiu ludzi, szczególnie młodych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety i ma się wrażenie, że będzie już tylko gorzej.

      Usuń
  14. Świetna recenzja. Depresja to choroba inna niż wszystkie ale wcale nie rzadsza. Samemu raczej ciężko ją pokonać, potrzeba wsparcia, terapii, a taka książka może być dobrym początkiem.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobry początek i jako mini przewodnik dla najbliższych.

      Usuń
  15. Zbyt często udzielamy dobrych rad nie znając problemu lub go bagatelizując.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pojęcie depresji jest mylące w dzisiejszych czasach. Jedno to depresja jako choroba - coś bardzo złego. A druga depresja to potoczne stwierdzenie: "wczoraj nic nie robilem, mialem depresje". Troche nadużywamy tego słowa, zapominając jego prawdziwego znaczenia.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ludzie często nadużywają tego słowa do drobnej, kilkudniowej niedyspozycji. Dlatego uważam, że takie publikacje są potrzebne, by bezmyślnie przestać bagatelizować problem.

      Usuń
  17. Bardzo lubię takie wartościowe książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo wartościowa lektura w dzisiejszych czasach, gdzie depresja jest tak popularna, że chyba każdy ma obok siebie kogoś, kto się z nią zmaga. Warto dowiedzieć się czegoś więcej o tej chorobie, żeby potrafić i ją zauważyć i wiedzieć jak postępować.
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często też słowo "depresja" jest nadużywane i przez to mam wrażenie, że się ją bagatelizuje i umniejsza znaczenie. A to straszna choroba i może dotknąć każdego.

      Usuń
  19. Niestety to coraz bardziej powszechny problem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że powstają takie ksiązki tylko żeby jeszcze ktoś je czytał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się znajdą tacy, a kropla drąży skałę

      Usuń
  21. Witaj Aniu 🌸
    Wydaje mi się że nie znam nikogo, kto by chorował na depresję. A może się mylę...rzadko się po tego typu publikacje, ale sądzę że depresja to taki temat na który każdy powinien mieć wiedzę nawet minimalną...
    Udanego tygodnia 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób cierpi w milczeniu i nawet się tego nie zauważa, a jak już coś staje się widoczne, to czasem bywa za późno na zwykłą pomoc. To podstępna gadzina. Akurat coś o tym wiem...

      Usuń
  22. Niestety miałam okazję ją poznać, podstępna suka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś już tej mendy nie spotkała na swojej drodze.

      Usuń
  23. Depresja dotyka niestety coraz więcej osób, więc tego typu książki są bardzo potrzebne.

    Zapraszam do siebie na wiosenne rozdanie, w którym do wygrania jest dowolna, wybrana przez zwycięzce książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo no to lecę, choć nie mam nigdy szczęścia w takich losowaniach.

      Usuń
  24. Ważna książka! Tym bardziej, że depresja dotyka coraz więcej osób

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, to na pewno wartościowa książka! Niektórzy ją lekceważą, jak np. mąż mojej siostry, Mateusz którego brat miał zdiagnozowaną depresję. Mateusz w twarz mu powiedział, że on udaje, żeby nie pracować. Ręce opadają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wypowiem się na temat takiego zachowania, bo to też blog kulturalny, no i brak słów. Właśnie przez takie postawy ludzie cierpiący na depresję wstydzą się o niej mówić...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Prawdy czasem lepiej nie szukać

Męczyżonek, czyli jaśnie pan spod ciemnej gwiazdy