Puzzle, puzzle

Czas tak szybko płynie, że dopiero ostatnio zauważyłam, że opuściłam się w moim cyklu „Puzzle, puzzle”. By nadrobić to niedopatrzenie, przedstawię od razu dwa ułożone wzory. Oba obrazują jeden temat – jedzenie. Ostatnio miałam wenę na układanie właśnie takich motywów. Było więc apetycznie, zdrowo i bardzo kolorowo. 

Oba zestawy liczyły 1000 elementów, ale przyznam, że „owocowy” był znacznie trudniejszy. Banany i winogrona rozsiane po całym wzorze były trudnym przeciwnikiem. Powtarzalność kształtów i kolorów przypomniała mi znaczenie słowa cierpliwość. Mimo wszystko przy układaniu czułam spływającą na mnie moc relaksu i wyciszenia. Życzę każdemu, by miał pasję, która przyniesie mu spokój.































Komentarze

  1. Kawał dobrej roboty, pozdrawiam Anka .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka robota to tak, szkoda że za nią nie płacą :)
      Pozdrawiam i byle do piątku!

      Usuń
  2. Witaj Aniu!
    Ale super układanki. Nie wiedziałam że są puzzle ze zdjęciami jedzenia. Naprawdę bardzo apetycznie. I widać że układanki trudne, ale co to dla takiego speca jak Ty! Chyba tylko radość i spokój tak jak piszesz. Udanego tygodnia Moja Kochana 🩷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jak puzzle zrobiły się popularne to od ilości motywów może zakręcić się w głowie :) lubię układać jedzonko, są też fajne wzory z przyprawami, niektóre aż się proszą o sklejene, oprawienie i powieszenie na ścianie w kuchni.
      Pozdrawiam!!

      Usuń
  3. Ale smacznie wygląda to jedzenie na tych puzzlach 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Przy układaniu nie raz musiałam coś na ząb wrzucić :)

      Usuń
  4. Fajny taki motyw, jeszcze takiego czegoś nie układałam. najczęściej wybieram przyrodę i pejzaże, ale takie coś mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  5. No i po co tu zajrzałam? Niby puzzle a zrobiłam się głodna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy takich puzzlach jest na pewno sporo zabawy. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest sporo zabawy, a przy tym można posłuchać swoich rytmów lub audiobooka.

      Usuń
  7. Ale u Ciebie owocowo 🤪 ja bym miała podczas układania smaka na te owoce 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam, miałam, nie jeden banan został obrany ze skórki ;)

      Usuń
  8. Przepiękne puzzle owocowe i z potrawami. Aż ma się ochotę je schrupać, nie tylko układać.
    Pozdrawiam serdecznie, Aniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie wpisy – widać, że naprawdę wciąga, a jednocześnie daje chwilę wytchnienia i relaksu. Też czasem układanie puzzli potrafi być jak medytacja, szczególnie przy tak wymagających wzorach. Fajnie, że dzielisz się swoją pasją – takie małe zwycięstwa nad trudnym obrazkiem naprawdę potrafią poprawić humor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zajęcie, nawet jak nie można znaleźć elementu, i tak wycisza. Bardzo to lubię.

      Usuń
  10. Jesteś mistrzynią cierpliwości!!!
    Aniu, za każdym razem zachwycam się tymi puzzlowymi obrazami i podziwiam Twój upór i spokój, bo nie wyobrażam sobie nerwusa przy układaniu tych motywów:))
    Owocowy, to totalny miszmasz, chociaż i drugiemu niczego nie brakuje:)
    Ale jak widać, da się ułożyć, i jeszcze czuć spokój, relaks i czerpać przyjemność :)
    Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia próbowała układać, właśnie na uspokojenie nerwów, no i cóż - nie wyszło, a puzzle trafiły do mnie ;) każdy musi znaleźć coś dla siebie - babcia zajęła się "sztrykowaniem". Jeszcze mam dużo ułożonych i obfotografowanych wzorów, ale nie chcę Was zanudzać, więc czekają grzecznie na swoją kolej.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Wow, jakie pyszne i kolorowe puzzle :)
    Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają, jeszcze z takiej serii czekają w kolejce "Tęcza witamin" czyli warzywa i owoce ułożone według kolorów ;)

      Usuń
  12. Mogłabym układać, ale jednocześnie jedząc :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No inaczej się nie da, chyba, że ma się ogromne samozaparcie!

      Usuń
  13. Wow, podziwiam! I jaki apetyczny obrazek! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękne te puzzle :) takie kolorowe i aż poprawiają humor od samego patrzenia. Sama bardzo lubię układać puzzle i też kojarzą mi się z takim spokojem i wyciszeniem, które trudno znaleźć gdzie indziej :) Teraz przy naszym prawie dwulatku ułożenie większego zestawu w jeden wieczór to już raczej marzenie, dlatego coraz częściej zastanawiamy się nad kupnem maty do zwijania, żeby móc wracać do układania na spokojnie. Te dwa wzory są naprawdę świetne, ale owocowy faktycznie wygląda na niezłe wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie układam na matach i bardzo, ale to bardzo polecam. Mam czas na puzzle tylko w niedziele, a i to nie zawsze i nie na kilka godzin. Mata więc sprawdza się idealnie; zwijam, odkładam w bezpieczne miejsce, w którym żaden kot mi tego nie wybebeszy i wracam na spokojnie jak mam czas.

      Usuń
  15. I like making puzzles! That one is very nice!
    I invite you to visit my last post. Have a good week!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten puzlowy obrazek kojarzy mi się z latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że w sumie to masz rację. Czytając Twój komentarz o tym pomyślałam :)

      Usuń
  17. Przesmacznie się zrobiło :-))) Gratuluję cierpliwości! Patrząc na wzór wierzę, że pewnie miałaś nerwowe momenty, ale efekt końcowy rewelacyjny! Co robisz z już ułożonymi? Rozwalasz i wkładasz ponownie do pudełka, czy kleisz? Oprawiasz? Świetne hobby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie -- niektóre oprawiam i zdobią ściany, niektóre oprawiam i daję w prezencie, ale większość z nich idzie na wymianę. Za ułożony i kompletny wzór dostaję inny i tak wzór "lata" sobie po Polsce i ma drugie życie, a i przez nie są utrzymywane kontakty towarzyskie :). Obecnie nie mam zbyt wiele czasu na układanie, co mnie troszkę martwi, bo w kolejce czeka na mnie 55 wzorów...

      Usuń
  18. Świetna forma relaksu, puzzle zawsze dobrze działają na głowę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Podobają mi się kolorki puzzli :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam cię. Ja już dawno nie ułożyłam żadnych puzzli. Te jawią się niezwykle przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że w tym roku coś słabo z czasem na układanie, a i tak zawsze układam w niedzielę, bo tylko wtedy na spokojnie mogę do nich przysiąść.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Prawdy czasem lepiej nie szukać

Męczyżonek, czyli jaśnie pan spod ciemnej gwiazdy