Nic nie będzie mieć znaczenia… kiedy cię zabiję…
„Otacza mnie cisza, która nie jest jak ciepły koc, ale jak duszący całun niosący ze sobą poczucie nieuchronnej zagłady”.
Książka: Obsesja, B.A. Paris
Gatunek: Thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Albatros
Atmosfera: klaustrofobiczna i mroczna
Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷
(dość przewidywalna)
Moja ocena: 🌲 🌲
🌲
🌲
🌲
🌲
(6/10) (solidna, ale bez zachwytu)
B.A. Paris to mistrzyni thrillerów psychologicznych, w
których pod płaszczem normalności zawsze kryje się coś klaustrofobicznego,
niepokojącego i trochę pokręconego. Jej najnowszą powieść wzięłam do ręki
licząc na to, że znów otoczy mnie gęsta atmosfera tajemnicy i niepewności. Niestety
tym razem się przeliczyłam.
Nell Masters to kobieta po przejściach. Pod płaszczykiem
profesjonalizmu i pełnego zaangażowania w pracę ukrywa samotne życie z wyboru.
Sama dla siebie jest najsurowszym sędzią – w przeszłości zrobiła coś, co do tej
pory rezonuje nie tylko w jej życiu, ale też i w życiu wielu innych osób. Nell wybiera więc egzystencję cichą i nudną, byle
tylko nie rzucać się nikomu w oczy i w ten sposób „odpokutować” dawne winy. W
momencie, w którym bliżej poznajemy bohaterkę, odkrywa ona, że jest śledzona. Odbiera
głuche telefony, na progu znajduje gnijące kwiaty. Czuje czyjąś obecność nawet
w swoim domu, który miała za bezpieczną ostoję. Czy prześladowca zna jej
mroczną i wstydliwą przeszłość? Czy szuka zemsty? A może jest to ktoś związany
z jej obecnym życiem? Niepokój Nell rośnie z każdym dniem, czuje się coraz
bardziej osaczona. Z pewnością dla kogoś ta sytuacja nie skończy się dobrze…
„Jak to możliwe, że na moje życie do takiego stopnia wpływa inny człowiek? Mówię sobie, że to obłęd. Pogrążam się w szaleństwie. A potem ogarnia mnie nostalgia i opłakuję swoją porządną, uczciwą przeszłość. To nie moja natura, ale życie pcha mnie w stronę zła”.
Tytułowa „Obsesja” wskazywała, że lektura będzie aż kipiała od nadmiaru emocji. Według opisu wydawcy miała mi zaprzeć dech w piersiach. Niestety tak się nie stało. Owszem, przyznaję, że czytało się bardzo dobrze, bo jak to u Paris szybko i dużo się działo, ale jednak pozostał pewien niedosyt, którego nie zniwelował jej rewelacyjny i wciągający styl. Do tej pory jej książki czytałam z wypiekami na twarzy – tu coś zdecydowanie poszło nie tak. Choć zazwyczaj potrafię kibicować bohaterom o trudnych charakterach, Nell Masters wywoływała we mnie jedynie silną irytację. Miałam ochotę nią mocno potrząsnąć i zapytać wprost: „Kobieto! Co jest z tobą nie tak?”. W swojej karierze czytelniczej wielu bohaterów nie zaskarbiło sobie mojej sympatii jednak podbijało to in plus wartość lektury i zawsze – przynajmniej w pewnym stopniu ich rozumiałam i akceptowałam, ale Nell Masters nie potrafiłam ani zrozumieć, ani jej współczuć. Druga sprawa to przewidywalność. Z przytaczanych fragmentów notatnika tajemniczego prześladowcy zbyt szybko domyśliłam się, kto stoi za nękaniem Nell. W tym momencie początkowa ekscytacja wyparowała, ustępując miejsca jedynie oczekiwaniu na potwierdzenie moich przypuszczeń. Nie było więc elementu zaskoczenia, które tak bardzo sobie w thrillerach cenię, a niektóre zbiegi okoliczności wydawały się zbyt naciągane, bym mogła w pełni uwierzyć w tę historię. Z przykrością stwierdzam, że nie jest to najlepsza książka B.A. Paris.
Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl
A na Bonito?
Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później do kupienia na Bonito
Noc trzydziesta do kupienia na Bonito
Nie obiecuj mi jutra do kupienia na Bonito
Lokatorka do kupienia na Bonito



Chyba nic do tej pory z Autorki nie czytałem, a chciałbym, dzięki recenzji zacznę od jej innych książek. Pozdrawiam Anka, udanego tygodnia.
OdpowiedzUsuńZacznij od "Za zamkniętymi drzwiami", to moja ulubiona i to dzięki niej wciągnęłam się w twórczość Autorki. Pozdrawiam, u mnie w końcu bez deszczu i bez minusowych temperatur :)
Usuń"Za zamkniętymi drzwiami" - moja też :-)
UsuńChyba nic jej nie przebije!
UsuńSzkoda, że pojawił się pewien niedosyt. Tej książki Paris jeszcze nie czytałam.
OdpowiedzUsuńNiestety, ta książka nie będzie w gronie moich faworytów, ale czytało się ją dobrze.
UsuńI tak sięgnę, bo lubię jej książki.
OdpowiedzUsuńKoniecznie, bo ogólnie to fajna historia, blado tylko wypada na tle innych tej autorki.
UsuńCzytałem, rzeczywiście trudno współczuć głównej bohaterce.
OdpowiedzUsuńUff, już się przestraszyłam, że tylko jak tam mam :)
UsuńMnie ta książka bardzo się podobała. Wkrótce opowiem o niej więcej u siebie na blogu.
OdpowiedzUsuńTo dobrze. Nie była zła i przyjemnie się ją czytało, ale mnie zabrakło kilku elementów.
UsuńOch, szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Ja słuchałam jej w audiobooku i bardzo mi się podobała, a z książkami autorki mam się różnie, ale zwykle są to średniaki :P Najlepiej wspominam "Na skraju załamania" :)
OdpowiedzUsuń"Na skraju załamania" i "Za zamkniętymi drzwiami" to świetne i moje ulubione pozycje. ta mnie zbyt drażniła.
UsuńPodobała mi się ta książka, ale chyba nic nie przebije "Za zamniętymi drzwiami" i "Na skraju załamania" :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak!
UsuńPodobnie jak Ty lubię tą autorkę i wczoraj już ktoś w jakieś recenzji tą książkę skrytykował i uznał, że to zdecydowanie jej najsłabsza pozycja. I u Ciebie też nie widzę zachwytów nad tą powieścią a szkoda. Mimo sympatii do autorki, poprzednie książki, które czytałam mi sie podobały, to tą pozycję sobie odpuszczę. Cieplutko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoże lepiej nie odpuszczaj, bo czytało się dobrze. Tylko zabrakło mi tego pazura i efektu WOW.
UsuńNie miałam do tej pory poznać twórczości tej autorki.
OdpowiedzUsuńTo przygody z nią nie zaczynaj od tego tytułu :)
UsuńWitaj Aniu!
OdpowiedzUsuńPotwierdzam że Za zamkniętymi drzwiami jest świetna. Ale tą też chętnie poznam ale nie teraz bo teraz mam na tapecie K. Kielecką i " Sedno życia" i trzy inne książki z tej serii i są mega!
Udanego tygodnia 😘
Dzięki za polecajakę - nie znam tej serii.
UsuńJestem po " lekturze" tej książki. Nie jestem takim znawcą jak Ty Moja Droga,muszę przyznać że bardzo podobała mi się ta powieść. Zakończenie mnie bardzo zaskoczyło... chociaż postawa głównej bohaterki w pierwszej części książki potwornie mnie irytowała...
UsuńNo ej ;) żaden ze mnie znawca. Po prostu mam odniesienie do innych jej książek i wiem, że stać na ją na wiele więcej.
UsuńBrzmi, jakbyś miała bardzo konkretne oczekiwania wobec Paris i niestety tym razem książka po prostu się z nimi nie zgrała. I to chyba najbardziej boli w takich sytuacjach — nie to, że książka jest zła, tylko że „wiemy, jak dobrze ta autorka potrafi grać na emocjach”, a tu tego zabrakło.
OdpowiedzUsuńTe Twoje uwagi o przewidywalności i braku napięcia są mega trafne, bo w thrillerze właśnie to trzymanie w niepewności robi całą robotę. Jak tylko zaczyna się składać układanka za wcześnie, to cały efekt siada, nawet jeśli styl nadal jest dobry.
No i Nell… mam wrażenie, że irytacja bohaterem potrafi czasem pogrzebać odbiór bardziej niż sam plot twist. Bo zamiast kibicować, człowiek zaczyna się dystansować i wtedy już trudno wejść w historię.
Szkoda, że nie zagrało, ale przynajmniej wygląda na to, że to raczej „wypadek przy pracy” niż zmiana poziomu autorki 👍
No nie zagrało ewidentnie, ale cóż i tak czasem bywa. Autorzy to nie maszynki do pisania książek. Nawet i moi ukochani z top listy mają gorsze tytuły na koncie, a i tak ich uwielbiam.
UsuńMnie się ta książka podobała i wkrótce opowiem o niej na swoim blogu.
OdpowiedzUsuńMa plusy i minusy. Ja przeczytałam prawie wszystkie jej książki i mam zastrzeżenia.
UsuńAutorka potrafi wciągnąć w lekturę, szkoda, że nie do końca wszystko zagrało.
OdpowiedzUsuńNo szkoda, ale na szczęście to nie była jakaś zła książka, po prostu nie spełniła moich oczekiwań, bo autorkę stać na duuuużo więcej!
UsuńPozycja przeczytana, i odczucia podobne jak u Ciebie. Czytało się szybko, niby ciekawiło mnie co będzie dalej, ale wielkiego WOW i wypieków na twarzy nie było ;-) Przewidywalna.
OdpowiedzUsuńNo dokładnie!! Teraz jestem po lekturze innego thrillera i to była petarda!
UsuńJestem bardzo ciekawa książek tej autorki, ale tę chyba sobie odpuszczę 😊
OdpowiedzUsuńZacznij od "Za zamkniętymi drzwiami" lub od "Na skraju załamania" tymi się zachwycisz :)
UsuńŁadna okładka, thiller psychologiczny to gatunek który lubię. Szkoda że lektura okazała się zawodem
OdpowiedzUsuńCzytało się dobrze, ale autorka ma na koncie znacznie lepsze książki.
UsuńCzeka u mnie na półce, ale najpierw chcę zacząć od ""Za zamkniętymi drzwiami"" i mam plan żeby sięgnąć po nią jeszcze w tym roku :)
OdpowiedzUsuńO i to dobry wybór! Ta książka to "sztos" - jak się teraz mówi ;)
UsuńCzytałam jedną książkę tej Autorki i nawet mi się podobała, a teraz nie wiem czy szukać innych jej pozycji czy na razie odpuścić. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAutorkę stać na wiele, tak więc nie odpuszczaj :)
UsuńNie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. A ta- jak napisałaś - jest przewidywalna. Może zacznę od "Za zamkniętymi drzwiami".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Aniu.
Koniecznie zacznij od tego tytułu. Ewentualnie od "Na skraju załamania"- też super.
UsuńTwórczość autorki jeszcze przede mną ale bardzo chętnie zapoznam się z jej książkami. Świetna recenzja. Po książkę sięgnę jak tylko będę miała okazję. Ciekawe jaka będzie w moim odczuciu ☺️
OdpowiedzUsuńJak nie znasz innych to z pewnością Ci się spodoba, bo ja właśnie oceniam ją na tle jej pozostałych thrillerów.
UsuńDla mnie najlepsza książka tej autorki to "Za zamkniętymi drzwiami" :)
OdpowiedzUsuńOj tak! Dla mnie też! No i jeszcze "Na skraju załamania".
UsuńSzkoda, że książka okazała się przeciętna.
OdpowiedzUsuńI tak bywa, ale na szczęście nie była z serii "beznajdzieja i strata czasu".
UsuńZnam to uczucie, gdy lubiany przeze mnie autor wypuszcza słabszą książkę...
OdpowiedzUsuńZastanawię się nad przeczytaniem
Na szczęście taka koszmarna książka to nie była, no ale niedosyt pozostał.
Usuń