Krew gwiazd i majestatu

„Siedemnaście lat przyglądania się sprawom pod każdym kątem, spiskowania i rozstawiania figur na szachownicy. Myślisz, że zostawiłaby cokolwiek przypadkowi?”.

Książka: Gwiezdny pył we krwi, Laura Sebastian

Gatunek: Fantasy

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Atmosfera: mroczna, duszna

Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (wielowarstwowa intryga, gdzie każde słowo i gest mają ogromne znaczenie)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (8/10) (głębia psychologiczna, gęsty klimat i magia płynąca z gwiazd)

Laura Sebastian długo kazała czekać czytelnikom na kontynuację cyklu „Korona z kości”. Zakończenie pierwszej części tak mnie zaskoczyło, zszokowało i wbiło w fotel, że okres oczekiwania na możliwość poznania dalszych losów sióstr stawał się powoli udręką. W końcu jednak II tom trafił w moje ręce.




Przebiegła Cesarzowa Margaraux niepodzielnie i bezwzględnie włada Bessemią. Od dawna jednak marzyła, by być władczynią całego kontynentu Vesterii. Swoje trzy córki wychowała i wyszkoliła tak, by te posłusznie pomogły jej zniszczyć i przyłączyć do królestwa pozostałe krainy. Dawała im nauki w zakresie dyplomacji, języka, kultury, sztuki uwodzenia, czytania z twarzy i gestów, czy posługiwania się truciznami. Wszystko po to, by doprowadzić pozostałe kraje i ich rządzących do ruiny i ułatwić przejęcie nad nimi pełnej kontroli. Do pewnego momentu wszystko szło zgodnie z jej niecnym planem, jednak kiedy w wyniku wyrachowanej manipulacji zginęła jedna z sióstr, dwie pozostałe dziewczyny zorientowały się, że matka jest w stanie dla władzy poświęcić wszystko – łącznie z ich życiem – oraz że zawsze były tylko i wyłącznie pionkami w grze prowadzonej przez Cesarzową. Młode kobiety zdane na siebie, na swoje wyszkolenie, zdolności i instynkty postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Konflikt jest nieunikniony, pytanie tylko, kto wyjdzie z niego zwycięsko? Komu gwiazdy będą bardziej przychylne?

„Potrzeba odwagi, by otworzyć oczy i ich ponownie nie zamknąć, nawet jeśli byłoby to o wiele łatwiejsze”.

W końcu Laura Sebastian po raz kolejny wpuściła nas do świata czterech baśniowych królestw. W drugiej części cyklu skupia się na psychice pozostających przy życiu bohaterów. Wiedzie nas przez meandry zachowań w czasach kryzysu, braku stabilizacji, bezpieczeństwa i odkrywania niewygodnych prawd. Poprzez żałobę po śmierci siostry szczegółowo uwypukla przemianę pozostałych bohaterek. Ich wątpliwości, rozterki, analizy i dylematy. Autorka mistrzowsko kierowała intrygą od pierwszej aż do ostatniej strony. Nie wiedziałam, komu tak naprawdę można zaufać, czyje intencje są najbardziej szczere, a rozszyfrowanie kto w rozgrywce na śmierć i życie będzie górą było trudniejsze niż w niejednym thrillerze. Kreacja zarówno głównych, jak i drugoplanowych bohaterów była wyśmienicie zrealizowana, wywołując u czytelnika szereg emocji, a możliwość dokładnej obserwacji przemian wewnętrznych niektórych z nich sprawiały, że książkę trudno było nawet na moment odłożyć. W tym tomie szczególnie ujęła mnie owa głębia psychologiczna, choć oczywiście nie brakowało i zwrotów akcji i manipulacji, spisków, spekulacji, intryg, wyszukanych kłamstw, szukania sojuszy, zdrad, skrywanych sekretów, wewnętrznych konfliktów, no i oczywiście szczypty magii. Magii delikatnej, subtelnej, ale potężnej, której moc płynęła z samych gwiazd.

„Gwiezdny pył we krwi” to świetna, trzymająca wysoki poziom kontynuacja z mrocznym i dusznym klimatem, skupiająca się na graniu na innych emocjach niż część pierwsza, bo nacisk został położony na złożoność ludzkiej psychiki, nieśmiałych próbach walki z przeciwnościami losu i toksycznych relacjach. Tempo nie było bardzo szybkie, ale z każdym rozdziałem odczuwało się ciężar decyzji, do których podjęcia zostały przymuszone bohaterki. Zakończenie zaś delikatnie sugeruje, że w tomie trzecim nie będzie brania jeńców, a błagania o litość pozostaną bez odzewu.


Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl



Tymczasem na Bonito:

Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później do kupienia na Bonito

Arachnia do kupienia na Bonito

Lokatorka do kupienia na Bonito

Wiosna w Ciechocinku  do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. I znów Anka coś dla mnie. Pozdrawiam serdecznie, pokazał blogroll z opóźnieniem Twój nowy wpis. Rozglądnę się za pierwszym tomem i przyznam, że w 2014 roku pisałem coś podobnego. Udanego tygodnia :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele tu magii, za to rzeczywiście tyle intryg i manipulacji, że niejedna sensacyjna czy szpiegowska mogłaby się schować.

      Usuń
  2. Najważniejsze, że kontynuacja trzyma poziom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzyma i to bardzo wysoko. Ciekawa jestem finałowego tomu.

      Usuń
  3. Czytałam pierwszy tom i był mega! Nie wiedziałam, że już wyszedł drugi - tak długo się czekało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo długo się czekało. Też straciłam czujność i całkiem przypadkiem trafiłam na recenzję i dzięki temu dowiedziałam się o II tomie.

      Usuń
  4. Fajna okładka - ten miecz, który jest po złączeniu obwoluty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam przez przypadek, ale wyszło to i ciekawie i bardzo symbolicznie.

      Usuń
  5. Czyli lepiej zacząć od początku? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tutaj to BEZWZGLĘDNIE trzeba zacząć od tomu I. Inaczej to nie ma sensu i naprawdę można się pogubić, a wtedy traci się przyjemność z lektury.

      Usuń
  6. Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, szczególnie to podkreślenie głębi psychologicznej i ewolucji bohaterek. Ciekawie zapowiada się ta walka z toksyczną relacją z matką w tle mrocznej intrygi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać finału - każdy tom ma grubo ponad 600 stron, a czyta się błyskawicznie.

      Usuń
  7. Niestety nie kojarzę poprzedniego tomu ;<

    OdpowiedzUsuń
  8. ale mam smaka na to:) moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi nieźle, bardzo lubię fantastykę, a ta na dodatek jest chyba mroczna?

    OdpowiedzUsuń
  10. Do fantastyki ciężko mi się przekonać.....
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś 3 lata temu powiedziałby mi, że przepadnę w fantastyce, to popukałabym się w czoło :)

      Usuń
  11. Witaj Aniu 😘
    Twoja recenzja jak zwykle doskonała,ale to totalnie nie mój gatunek.... przynajmniej na razie...w końcu thrillery też nie były moimi ulubionymi książkami a Ty mnie skutecznie do nich przekonałaś 😘 więc czas pokaże jak to będzie 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ;) miło mi, ta fantastyka to też jak thriller, magia to tyle, co czytanie z gwiazd - żadnych wampirów, zombie, jednorożców itp., itd.

      Usuń
  12. Choć potrafię docenić wyobraźnię światów i postaci tworzonych w literaturze fantasy, ten gatunek po prostu nie jest dla mnie. Nie odnajduję się w jego konwencji ani w sposobie opowiadania historii, który dla wielu jest fascynujący :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię taką mroczną i krwawą fantastykę- tu jest tyle intryg, manipulacji, tajemnic, trupów i mroku, że mogłoby obdarować nie jeden kryminał.

      Usuń
  13. Kompletnie nie jest to mój gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie jest mi po drodze z fantastyką, ale kto wie, może ciekawość wygra i sięgnę po pierwszy tom...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stopień zawiłości intryg i skala sekretów jest tak ogromna, że mogłaby zawstydzić niejeden thriller. Super są opisane relacje międzyludzkie i to, co w ludziach najgorsze i najlepsze.

      Usuń
  15. Bardzo mnie zaciekawiłaś

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem to nie moje klimaty 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla wielbicieli takich klimatów, to prawdziwa uczta, a ja poczekam na kolejne Twoje propozycje, bo wiem, że na pewno znajdę coś dla siebie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantasy to nie moja bajka.
    Pozdrawiam serdecznie, Aniu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi ciekawie! Dawno nie czytałam tego typu książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam i niecierpliwię się, bo nie mogę się doczekać III tomu.

      Usuń
  20. Na razie odpuszczę sobie. Musiałabym poznać pierwszy tom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku rzeczywiście znajomość I tomu jest niezbędna.

      Usuń
  21. Okładka wygląda trochę na romantasy, więc dobrze było dowiedzieć się, że autorka stawia tu jednak na psychologię postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, to nie jakieś klasyczne romantasy, no chyba, że za to można też uznać miłość do władzy i manipulacji :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Prawdy czasem lepiej nie szukać

Męczyżonek, czyli jaśnie pan spod ciemnej gwiazdy