Oda do nostalgii

„Pierwsza miłość to tak naprawdę szukanie siebie. Druga miłość to dzielenie się tym odnalezionym kimś z drugą osobą”.

Książka: Kino drugich szans, Thea Weiss

Gatunek: Obyczajówka

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Atmosfera: nostalgiczna, refleksyjna

Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 (wielowarstwowa)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (poruszający seans o fundamentach szczerości)

Wyobraźcie sobie, że po kolacji spacerujecie z ukochaną osobą. Zachwycacie się otoczeniem, przyrodą, prowadzicie swobodną rozmowę i nagle trafiacie w okolicę, w której wcześniej nigdy nie byliście. W tym urokliwym miejscu waszą uwagę zwraca stare, tajemnicze, pięknie oświetlone kino, którego afisz zaprasza was na seans zatytułowany Twoja historia. Okazuje się, że na widowni jesteście sami, gasną światła i nagle projektor wyświetla film… z waszą drugą połówką w roli głównej. Po chwili role się zamieniają i widzicie na ekranie siebie… Czy chcielibyście uczestniczyć w takim seansie?

Drake to człowiek poukładany aż do bólu, od A do Z. Zawsze logiczny, racjonalny, stąpający twardo po ziemi, kochający schematyczność i rutynę. Tylko w niej czuje się dobrze i bezpiecznie. Ellie to kobieta, którą rozpiera energia, chce chwytać dzień i wycisnąć go jak cytrynę, szuka magii w codzienności, woli skoczyć na główkę, niż nie spróbować wcale. Można się zdziwić, że dwa tak skrajne charaktery mogą planować wspólne życie „na dobre i na złe”. Po odkryciu tajemniczego kina, które pokazuje ich życie, bali się, że seanse mogą zmienić sposób, w jaki na siebie patrzyli, obawiali się tego, co zobaczą na ekranie zarówno u siebie, jak i u partnera. Kontynuując cosobotnie projekcje, mogli albo zbudować wokół siebie mur, albo zacząć całkiem inne życie z nową jakością poznania się jak nikt inny – od przysłowiowej podszewki. Jak seanse w „starym kinie” wpłyną na dalsze relacje? Czego się o sobie nawzajem dowiedzą? Czy ślub po tym wszystkim będzie wciąż możliwy?

„Ludzie się zakochują. Uczą się funkcjonować z dziwactwami drugiej osoby”.

Co by było, gdybym mogła wejść do starego kina i zamiast hollywoodzkich hitów zobaczyć na ekranie... własne wspomnienia? Te, które starannie zakopałam pod warstwą codzienności? Bardzo bym chciała uczestniczyć w takim seansie. To piękna metafora naszej pamięci. Mogłabym przeanalizować swoje wcześniejsze wybory i sprawdzić, czy podążam ścieżką, która jest dla mnie dobra, daje mi komfort i poczucie bezpieczeństwa. Chciałabym też wiedzieć o swojej drugiej połówce dosłownie wszystko. Wtedy z takich nici porozumienia można upleść nierozerwalną więź.

„Kino drugich szans” dało mi więc do myślenia. Zmusiło do zatrzymania w codziennym biegu i podumania o swoich wyborach. Lektura czasami bawiła, ale też mocno wzruszyła, bo debiutancka opowieść Thei Weiss była prawdziwą podróżą przez złożoność emocji i ludzkich interakcji. Czasem warto wrócić do bolesnego momentu, bo może się okazać, że blokuje on nasze przyszłe szczęście, że to przez niego nie możemy zrobić kroku naprzód i żyć pełnią życia. W prawdziwym kinie pokazują tylko momenty warte wielkiego ekranu, ale nasze życie składa się z mnóstwa magicznych, godnych uchwycenia chwil, które warto zapamiętać i na zawsze nosić w sercu. Lektura uświadamia, że najważniejsza w związku powinna być szczera rozmowa: bez oceniania, wyolbrzymiania i pretensji. Kinowe seanse zmusiły bohaterów do zastanowienia się nad tym, kim byli wcześniej, i co spowodowało, że obecnie są tacy, jacy są. Nauczyli się otwartości i szczerości, które są fundamentami długotrwałych związków. Myślę, że każdemu z nas przydałby się taki do cna prawdziwy, brutalny i nieprzesłodzony seans.

„Analizowanie tych wszystkich rzeczy, które mogły potoczyć się inaczej, nie ma podstaw naukowych, wiesz o tym? Bo zakłada, że możemy kontrolować przyszłość, a to niemożliwe”.

Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl



A co na Bonito?

Położne  do kupienia na Bonito

Zagubieni w mroku do kupienia na Bonito

Labirynt do kupienia na Bonito


Komentarze

  1. Dzięki Anka za recenzję, będę mieć na uwadze. Pozdrawiam, udanego tygodnia .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Pstryk, pstryk

Prawdy czasem lepiej nie szukać