Manipulant

„Można by pomyśleć, że takie życie, od jednej karty kredytowej do drugiej, z jednego kłamstwa w kolejne, musi być stresujące, ale wcale tak nie jest. Ja nie jestem jak inni ludzie”.

Książka: Nie wpuszczaj go, Lisa Jewell

Gatunek: Thriller psychologiczny

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Atmosfera: niepokojąca, wywołująca niepokój

Złożoność akcji: 🔷 🔷 🔷 🔷 (wielowątkowa intryga, która zmusza do czujności)

Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (7/10) (solidna, dająca do myślenia lektura z mocnym finałem)

Bardzo lubię, kiedy w książkach występuje motyw manipulacji, tajnych tożsamości, oszustw wydających się perfekcyjnych. Uwielbiam zagłębiać się w ludzkie historie, obserwować, jak wpadają w pajęczynę kłamstw, sekretów, jak muszą borykać się z konsekwencjami niewłaściwych wyborów. Jak starają się wyplątać z sytuacji, które na pierwszy rzut oka wydają się bez wyjścia.

Nina Swann straciła męża w ponurych i tragicznych okolicznościach. Musiała przejąć po nim sieć restauracji i spróbować uporządkować ponownie życie swoje i córki Ash, która przeżyła załamanie nerwowe i musiała znów zamieszkać w rodzinnym domu. Niespodziewanie w ich życiu pojawia się mężczyzna podający się za znajomego zmarłego i powoli, ale konsekwentnie wkracza w coraz większą przestrzeń obu kobiet. Tymczasem xx kilometrów dalej Martha prowadzi kwiaciarnię, opiekuje się trójką dzieci, w tym najmłodszą córką, która miała dopiero roczek. Trudno pogodzić jej wszystkie obowiązki, szczególnie że nie ma co liczyć na wsparcie przystojnego męża Alistera. Pewnego dnia jednak przez splot przeróżnych wydarzeń los ich wszystkich się połączy…

„Nie wpuszczaj go” to książka, która doprowadzała mnie do białej gorączki. Kiedy czytałam o tajemniczym mężczyźnie, mężu i kochanku idealnym musiałam zaciskać zęby. Nie mogłam uwierzyć w naiwność kobiet. Owszem jestem w stanie pojąć, że w pierwszych chwilach mógł zadziałać na stęsknione serca wielki urok osobisty, wdzięk i elokwencja, ale w dłuższej perspektywie wydaje mi się to niemożliwością, by nie zauważyć zakłamania i nie podważać słów, które w dobie rozwiniętej cyfryzacji bardzo łatwo zweryfikować. Tak więc główną postać męską Autorka wykreowała na medal, bo już dawno książkowa postać nie wzbudziła we mnie tylu negatywnych emocji.

„Nie ma we mnie nic podejrzanego. Jestem dokładnie taki, na jakiego wyglądam. Potrafię być dobrym człowiekiem, dobrym mężem, porządną osobą. Potrafię dać kobietom dokładnie to, czego pragną”.

„Nie wpuszczaj go” czytało się bardzo dobrze, jednak nie nazwałabym tej książki thrillerem. Dla mnie to była bardzo dobra obyczajówka miejscami trzymająca w napięciu, a przede wszystkim dająca do myślenia. Akcja zaczęła się na dobre rozwijać i przyspieszać dopiero w drugiej połowie książki, a że liczy sobie ponad 400 stron, to dało się czekać. Ale było warto. Bardzo spodobało mi się zakończenie.

Szokujące było uświadomienie sobie, że niektórzy ludzie są tak spragnieni miłości, bliskości, poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, że tracą instynkt pozwalający wyczuć, że ktoś nie ma względem nich dobrych intencji. Wszyscy dookoła widzą, że coś nie do końca gra, ale ta osoba omotana, zmanipulowana, oślepiona uczuciem nie zauważa i nie chce zauważyć znaków ostrzegawczych, a potem jest już o wiele, wiele za późno…

Lisa Jewell fabułę osnuła wokół autentycznych zdarzeń, a inspiracją dla niej były zarówno filmy dokumentalne w stylu „Oszust z Tindera”, „Mistrzowie mistyfikacji” czy podcasty i książki „Sypiając z psychopatą”. Dzięki temu lektura wzbudzała cały wachlarz emocji, nie miało się wrażenia odrealnienia historii, miejscami szokowała, a świadomość, że komuś przytrafiło się to naprawdę, wywoływała ciarki niepokoju, ale i niedowierzania.

Książka jest swoistym i ważnym ostrzeżeniem. Nie każdy zasługuje, by przepuścić go przez próg własnego domu, nie przed każdym można otwierać drzwi do własnego serca. Lektura udowadnia, że to nie są czcze słowa i rzucone mimochodem żarciki, że taka sytuacja może się przydarzyć każdemu…

Uważajcie, kogo wpuszczacie do swojego życia…


Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl



A co na Bonito?

Położne do kupienia na Bonito

Wiosna w chacie pod starym świerkiem do kupienia na Bonito

Wszystko na mojej głowie  do kupienia na Bonito



Komentarze

  1. Witaj Aniu 🌸
    I znowu mnie namówiłaś. Bardzo chętnie "przeczytam" tą książkę. Bardzo rozbudziłaś moją ciekawość. Wczoraj miałam odpalić sobie coś do słuchania ale nie bardzo miałam pomysł co,bo jestem po 3 książkach obyczajowych z dziejami historycznymi w tle i muszę od tego odpocząć. I pomyślałam że poczekam co polecisz i nie zawiodłam się!
    Gorące uściski i udanego tygodnia 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że po raz kolejny udało mi się Cię zachęcić. Niedługo będę miała propozycję świetnej powieści obyczajowej, dla mnie sztos, a to głównie Twój ulubiony gatunek :)
      Pozdrawiam Moniu! Trzymaj się i udanego tygodnia!

      Usuń
  2. Ja też Anka jestem przekonany jak Przedmówczyni do przeczytania tejże książki. Pozdrawiam serdecznie wtorkowo - po 15 minutach zakupów. Dziś na Historyczniku będzie recenzja "Prawa Rzymskiego" Kolańczyka i "Vademecum Historyka starożytnej Grecji i Rzymu". Zapraszam potem ;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ps. Blogroll pokazuje posty z dwugodzinnym opóźnieniem. Nie wiem, czy tak jest wszędzie. Jeszcze raz pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już coś tej autorki i nawet dobrze wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi fajnie, lubię się w ten sposób denerwować.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja byłam przekonana, że to thriller. Być może skuszę się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. o kurcze brzmi naprawdę genialnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Autorkę znam, ale tej powieści nie czytałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo trafnie ujęłaś to, jak pragnienie bliskości potrafi uśpić instynkt samozachowawczy. Ta perspektywa, że historia jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, sprawia, że całość wydaje się jeszcze bardziej niepokojąca.

    OdpowiedzUsuń
  10. This quote alone gives such a spine-tingling glimpse into the story. Lisa Jewell has a way of making psychological tension feel almost addictive—I can already tell this thriller is going to be hard to put down!”

    OdpowiedzUsuń
  11. O jakże wielu jest takich manipulantów. Ciekawa tematyka, jakże na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszesz o niej interesująco, więc będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi świetnie! Znów zapisuję :) lubię najbardziej kryminały, thrillery, horrory ale jakieś książki obyczajowe też od czasu do czasu czytam, a ta pozycja musi wciągać!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ogólnie jeśli ktoś czegoś bardzo potrzebuje to może być mniej ostrożny i bardziej skłonny do ryzyka bo skupia sie na zaspokojeniu potrzeby

    OdpowiedzUsuń
  15. Z jednej strony wydaje się, że to ciekawa książka (szczególnie, że druga połowa jest najwyraźniej lepsza), ale sądząc po tym, co napisałaś wcześniej, chyba sama bym do niej nie dobrnęła z irytacji ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś tak sobie myślę (po Twojej recenzji), że też bym miała nerwy ruszone w trakcie czytania:))
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pstryk, pstryk

Krew, czosnek i wybuchająca fioletowa krowa...

Prawdy czasem lepiej nie szukać