Kiedy zakwitnie wiśnia...
„Słowa istnieją, jeszcze zanim się je wypowie”.
Książka: Znikająca księgarnia pod kwitnącą wiśnią, Takuya
Asakura
Gatunek: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Atmosfera: spokojna, kojąca
Złożoność akcji: 🔷 🔷
(niespieszna akcja skupiająca się na emocjach i atmosferze miejsca)
Moja ocena: 🌲 🌲
🌲
🌲
🌲
🌲 (6/10) (przynosi wytchnienie, ale wybitna
nie jest)
Od czasu do czasu mój mózg zmęczony zbrodniami, toksycznymi
relacjami i sekretami potrzebuje porządnego resetu, chwili wytchnienia, która
zapewni mu regenerację i dawkę energii przed kolejnym tajemniczym trupem lub
uprowadzeniem. Tym razem zaciekawiła mnie książka z kręgu, który jest mi
najmniej znany, bowiem po literaturę japońską sięgam stosunkowo rzadko. Ma w
sobie jednak pewien magnetyzm i kojarzy mi się ze spokojem.
Wyobraźcie sobie piękny, wiosenny dzień i kwitnące drzewo wiśni, którego widok zaprze Wam dech w piersiach. Usiądziecie na pobliskiej ławce i zaczniecie czytać książkę, do której czujecie wielki sentyment, albo nieznane „coś” każe Wam właśnie ją w tej chwili czytać. Nagle słyszycie miauczenie kota, podnosicie wzrok znad lektury i dostrzegacie ładny budynek, którego chwilę wcześniej tam nie było. W drzwiach staje urocza dziewczyna w bordowym fartuszku i przywołuje Was zachęcająco, by wejść do środka. To właśnie po przekroczeniu progu magicznej księgarni zaczynają dziać się cuda. To wtedy strapieni, oprócz aromatycznej kawy, otrzymują pocieszenie, sekrety zostają wyjaśnione, a dusza uleczona… jak to możliwe? Czym właściwie jest to miejsce? I jaką rolę odgrywa trójbarwna kotka?
Takuya Asakura fabułę osnuł wokół pięknego w swojej
prostocie stwierdzenia, że „książka jest drzwiami do innego, nieznanego
świata”. To był świetny punkt wyjścia do opowiedzenia historii, która otuli jak
ciepły koc i poprawi nastrój niczym ulubiony smak lodów powoli rozpuszczających
się na języku czy wprowadzi w stan błogości przy przyjaznym kocim mruczeniu. Odnoszę
wrażenie, że japońskie książki obyczajowe mają inne tempo i inny wymiar niż te,
po które sięgam najczęściej. Wyróżniają się chyba większą wrażliwością,
otwartością na uczucia, na drugiego człowieka i mają pewien spokój, który
natychmiast potrafi się udzielić i osiąść w czytelniku na dłużej. Narracja
prowadzona jest w powolnym rytmie, który pomaga podążać ścieżką, którą obrał
dla nas i za nas autor. „Znikająca księgarnia pod kwitnącą wiśnią” podzielona
jest na cztery rozdziały, niczym pory roku, w których bohaterowie czują
zagubienie, żal, tęsknotę, mają wyrzuty sumienia, które próbują ukoić i pragną
poznać odpowiedzi na kilka pytań, ale nie mają komu ich zadać. W księgarni
istniejącej na granicy światów, wśród kolorów i zapachów kwitnących wiśni i
świeżo zaparzonej kawy odnajdują to, czego szukali i wiedzą już, że małe cuda
się zdarzają.
„Siła ludzkiej wyobraźni może czasami przekroczyć granice tego, co nazywamy fantazją”.
Niepozorna to publikacja, niezbyt długa, ale esencjonalna. Zawiera życiowe mądrości, nad którymi warto się pochylić i mimo odmienności kulturowej odnieść do siebie. Opowieść nie tylko jest ciepła w odbiorze i dająca nadzieję, ale zawiera kilka ciekawych, nieznanych mi wcześniej faktów dotyczących książek i ich autorów. Udowadnia też, że literatura może być najlepszym antidotum na ból duszy i serca. „Znikająca księgarnia pod kwitnącą wiśnią” to nie jest arcydzieło, ale dzięki swojej treści może przynieść nam prawdziwy „wdech-wydech” w codzienności.
„Zapisując w książce słowo >>wieczność<<, można stworzyć nieskończoną przestrzeń czasu, a słowo >>nieskończoność<< usuwa wszelkie granice. Słowa mają ogromną moc. Książka jest bramą do nieznanego – wita ciepło tych, którzy do niej wkraczają i przenosi ich do różnych czasów i miejsc”.
Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję
Wydawnictwu HarperCollins Polska
Wiosna i promocje na Bonito!:
Arachnia do kupienia na Bonito
Noc trzydziesta do kupienia na Bonito
Nie obiecuj mi jutra do kupienia na Bonito


Ciekawa propozycja, pozdrawiam Anka, dobrego tygodnia :-) .
OdpowiedzUsuńCiekawa, ciepła, mądra i taka... inna :)
UsuńRecenzja bardzo zachęca, mam nadzieję, że w święta znajdę czas wolny na lekturę.
OdpowiedzUsuńZapowiada się nastrojowa lektura.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mam tę książkę na swojej półce. Uwielbiam takie perełki.
OdpowiedzUsuńPiękna historia :)
OdpowiedzUsuńJa akurat nieco częściej sięgam po książki japońskie, ale wszystkie, które przeczytałam, były raczej realistyczne. Zgadzam się, że „książka jest drzwiami do innego, nieznanego świata”. :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się bardzo pięknie. Niestety póki co nie ma jej do słuchania na mojej platformie. Ale będę oczywiście mieć na uwadze tą książkę. Teraz słucham Kino drugich szans..
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia 😘
Bardzo przekonujący opis, zwłaszcza to porównanie do porządnego resetu po mocniejszych lekturach. Skoro ta książka daje taki literacki "wdech i wydech", to chętnie sprawdzę ten tytuł przy najbliższej okazji. Bardzo dziękuję za klimatyczną polecajkę.
OdpowiedzUsuńBardzo przekonujący opis, zwłaszcza to porównanie do porządnego resetu po mocniejszych lekturach. Skoro ta książka daje taki literacki "wdech i wydech", to chętnie sprawdzę ten tytuł przy najbliższej okazji. Bardzo dziękuję za klimatyczną polecajkę.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej książce, ale mnie zaciekawiła i bardzo chętnie dam jej szansę. ;)
OdpowiedzUsuńLiteratura japońska i książki o Japonii są mi całkowicie obce. Mimo fastynacji wielu osób Krajem Kwitnącej Wiśni, to zdecydowanie nie są moje klimaty. Twoja recenzja jednak jest tak ciekawa i zachęcająca, że kto wie ... może kiedyś po nią sięgnę? :-)) Pozycja zapisana :-)
OdpowiedzUsuńChyba się skuszę, bo brzmi całkiem nieźle.
OdpowiedzUsuńWygląda na ciekawą, klimatyczną pozycję, rzadko takie czytam ale może warto :)
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemna okładka, wnętrze też wdaje się przyjemne. 😊
OdpowiedzUsuń