Duchy przeszłości

„Na świecie jest tak wiele zła, że aż dziw, iż żyjemy jak gdyby nigdy nic”.

Uwielbiam zanurzać się w historie, w których mroczna i tajemnicza przeszłość miesza w teraźniejszości bohaterów. Lubię obserwować jak wstydliwe sprawy, które powinny być zapomniane, wracają do nich jak bumerang i to w najmniej odpowiednim momencie. Przed przeszłością nie ma ucieczki, dlatego też zafascynował mnie opis książki Karen McQuestion Tajemnica Palmer Street 214. Co skrywa dom przy Palmer Street? O czym nikt nie powinien się dowiedzieć? Jak dobrze znamy bliskie nam osoby? Czy łatwo jest stracić do kogoś zaufanie?

Palmer Street. Pozornie spokojna i dość luksusowa ulica. Nad jej „bezpieczeństwem” czuwa emerytka Maggie Scott. Zauważyła, że w domu o numerze 214 ktoś przebywa, choć nie powinien, bo jego właściciele wyjechali na cały miesiąc i to ona miała doglądać domostwo. Zaniepokojona poszła wybadać, kto tam przebywa. Drzwi otworzyła jej kobieta, która wydaje się dobrze znać małżeństwo. Jednak to tylko pozory. Sara, bo tak miał na imię intruz, miała swoje plany odnośnie domu i niezwykłą misję, by znaleźć coś, co odpowie na kłębiące się w jej głowie pytania…

Cóż tu się rozpisywać – książka Karen McQuestion to jeden wielki zawód. Szykowałam się na dobrą i emocjonującą lekturę, a dostałam coś, co koło thrillera nawet nie leżało. Nie umiem nawet zbytnio znaleźć pozytywnych stron lektury. Może jedynie to, że czytało się dość szybko i w miarę płynnie. Intryga była szyta grubymi nićmi. Wydarzenia nieprzekonujące, powierzchowni i bez wyrazu bohaterowie, nie jest trudno zorientować się, co się wydarzyło wcześniej, a rozwiązanie tajemnicy wręcz narzuca się samo, bo jest przewidywalne tak bardzo, że aż boli. Czytałam jednak dalej, licząc na to, że Autorka mnie zaskoczy. Płonne to były nadzieje; zero klimatu, zero zaskoczeń, zero zwrotów akcji. Jedyne, co lektura ma aż w nadmiarze to niedokończone wątki, błędy logiczne, drętwe dialogi, sceny, które nie mają żadnego znaczenia dla toczących się wydarzeń. Historia jest słabo dopracowana, chaotyczna, a już kompletnie bez żadnego sensu jest fakt, że wścibska sąsiadka występuje tylko w kilku początkowych scenach, potem już jej postać się nie pojawia, choć na logikę powinna i to jeszcze nie jeden raz. Z nią zarówno fabuła, jak i opis wydawcy nabrałby sensu.

Podsumowując, thriller zapowiadał się bardzo ciekawie, był intrygujący pomysł, ale niestety przerósł on Autorkę i nie potrafiła wycisnąć z niego potencjału. W efekcie otrzymaliśmy dość miałki niby-thriller. Dla kogoś, kto rzadko sięga po ten gatunek Tajemnica Palmer Street 214 może się okazać całkiem przyjemną lekturą, jednak koneserów gatunku po prostu rozczaruje.

Oficjalna Recenzja dla serwisu lubimyczytac.pl


Na Bonito zawsze znajdzie się coś ciekawego:

Śmiały do kupienia na Bonito

Znaki naszego losu do kupienia na Bonito

Życie do liftingu do kupienia na Bonito

Alter  do kupienia na Bonito

Komentarze

  1. A więc Anka ominę. Pozdrawiam serdecznie, blogger coś szwankuje, nie pokazuje aktualnych postów i są problemy z logowaniem. U mnie - od piątku do poniedziałku ma padać śnieg i temperatura ma być w okolicach zera. No i nareszcie piątek, ja dziś tylko szybkie zakupy i sprzątanie, i lektury. W sobotę się restartuję z książkami - bo mówią, że za dużo czytam, więc robię sobie małe wakacje, a w niedzielę już czytam i to różne - od vademeców do biologii, poprzez chemię , po biografie, e booki i książki biblioteczne. Miej udany weekend .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOooo zakres lektur bardzo szeroki :) u mnie też zapowiadają śniegi, ale temperatura ma być ujemna.
      Dobrego i przyjemnego weekendu :)

      Usuń
  2. Witaj Aniu 🌸
    Wiesz że nie jestem fanką takich książek,ale jak już jakąś przeczytam to chciałabym aby była pełna napięć i emocji. A skoro Tobie nie przypadła do gustu to ja sobie też odpuszczę. Przykro mi że Twój czas został zmarnowany przez tą kiepską lekturę ale i takie rzeczy się zdarzają..
    Udanego weekendu 🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż nie pierwsza taka książka i zapewne nie ostatnia. W tym roku dość często mi się takie trafiały, nie będę mogła w podsumowaniu wybrać największego rozczarowania, bo już mam 6 kandydatów ;)
      Miłego weekendu!

      Usuń
  3. Często czytam thrillery, dlatego jestem w tym gatunku dość wymagająca. Raczej odpuszczę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że taki miałki thriller. Myślę, że mógłby mnie rozczarować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozczarowałby z pewnością, zero zaskoczeń, zero emocji, no chyba, że liczyć znużenie i zniechęcenie.

      Usuń
  5. Zgadzam się! Dawno nie czytałam aż tak dennej książki. Strata czasu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Początek zapowiadał nawet ciekawą historię, a tu rozczarowująca niespodzianka.
    Takie książki też się niestety zdarzają ale na szczęście jest w czym wybierać:)
    Pozdrawiam i przyjemnego weekendu życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście właśnie jest dość duży wybór. Dla mnie minus, że nawet takie książki muszę skończyć :/ z pewnością trafi na listę rozczarowań 2025. Jest jednym z głównych kandydatów.

      Usuń
  7. Szkoda, że książka wypadła tak słabo. Opis faktycznie zapowiada ciekawą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szkoda, opis wydawcy potrafi zmylić, jak "zajawki" filmu. Okazuje się, że to jedyne wartościowe momenty.

      Usuń
  8. Szkoda. Chyba jednak nie będę sprawdzać. Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba sobie odpuszczę tę książkę 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem do końca pewna czy spodobałaby mi się ta książka. Szkoda, że jest to rozczarowująca pozycja. To mogła być naprawdę udana lektura. Niestety nie wszystkie tytuły są idealne. Dziękuję ci serdecznie za tą recenzję. Ja jednak chyba podziękuję i odpuszczę ten tytuł. Pozdrawiam serdecznie 🌷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie sobie odpuść, jakbyś nie miała żadnych czytelniczych zaległości i propozycji to można by byłą ją przeczytać, ale inaczej to strata czasu.

      Usuń
  11. Oj lubię takie emocjonujące książki. Super się czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No akurat nie napisałam tak o tej książce. Emocji jest więcej w sklepie podczas wybierania czekolady niż podczas lektury.

      Usuń
  12. Dzięki za ostrzeżenie, miałam ją na oku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, choć może akurat by Ci się spodobała ;P

      Usuń
  13. Oj to już twoja kolejna nieudana. Współczucie, że nie możesz cisnąć jej wtedy w kąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że w tym roku coś często takie gagatki mi się trafiały, no ale następny już za pasem i chyba moim postanowieniem będzie większa selektywność.

      Usuń
  14. Bardzo lubię takie książki - opis wygląda ciekawie- kurczę szkoda, ze fabuła, postacie i ogólnie całość okazała się być niewarta uwagi. Dziękuję za kolejną szczerą recenzję .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że zapowiadała się wręcz wyśmienicie, no ale...

      Usuń
  15. Szkoda, że książka wypada słabo czytanie jej to marnowanie czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lepiej czas poświęcić na coś innego. Nawet prasowanie jest bardziej atrakcyjne.

      Usuń
  16. Ostatnio trudno mi znaleźć ciekawą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to tylko taki okres? Ja teraz miałam pod rząd 3 ciekawe książki, ale jeszcze nie mogę ich upublicznić :/

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pstryk, pstryk

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - Piekielne natchnienie - Usterki w rzeczywistości

Ta druga