W pewnym momencie straciłam nadzieję, że ONA się pojawi.
Poranne ostre przymrozki, zimny przenikliwy wiatr w ciągu dnia, zachmurzone niebo,
weekendowe krupy śnieżne. Jednak w końcu przyszła!!
Witam serdecznie ♡ Przyszła to fakt. Chodź nie zawsze ją widać, to mimo wszystko czuć ją w powietrzu :) W tym roku wyjątkowo wolno do nas szła. Mam nadzieję, że rozgości się na dobre. Tęskno mi za słonkiem. Chciałabym już zrzucić te kurtki i płaszcze i móc chodzić w samym sweterku :) Piękne zdjęcia, bardzo realistyczne patrząc na nie czuję zapach natury! Pozdrawiam cieplutko ♡
Dziękuję za budujące słowa, pstrykając fotki tak właśnie czuła. Marzę już by zalec w pełnym słońcu na leżaku i się zdrzemnąć lub poczytać. Albo po prostu zamknąć oczy i posłuchać ptasiego radia.
Wiosna to moja ukochana pora roku, z przyjemnością przyglądam się odradzającej się na nowo przyrodzie, kwitnącym drzewom, kwiatom budzącym się do życia. Dlatego Twoje zdjęcia bardzo mi się podobają :)
Kochana Pięknie, wiosennie, majowo, cieplutko🌞😊🌼🍀 Zapraszam na bloga, na takiż spacerek po mojej okolicy, a właściwie, to po lesie🌳🌲💚😊 Serdeczności przesyłam moc💖☕🌼
Świetne ujęcia! 👌🙂 Uwielbiam zdjęcia w przybliżeniu, to wtedy powstaje taka makrofotografia i widać w całej okazałości jak budzi się życie wiosną. Pozdrawiam! 🖐️
Piękne fotki. Obok czytania książek, fotografia to moje drugie hobby. Jestem amatorem, ale co tam. Ostatnio w plenerze robiłam zdjęcia, raz aparatem, raz telefonem. Może zabawnie to wyglądało, ale kto by się tym przejmował, jeśli komuś poprawiłam humor, to też dobrze.
„Wyłącz na godzinę telefon i rozwiń matę – przekonasz się, że naprawdę warto. Zrozumiesz, że możesz spędzić godzinę, zapominając o swojej liście zadań, i odciąć się od innych rozpraszaczy w imię naprawdę ważnej decyzji – skupienia się na swoim oddechu i na ułożeniu swojego ciała”. Książka: Joga w domu. Ćwiczenia dla każdego , Lisa Purcell Gatunek: Sport Wydawnictwo: RM Atmosfera: praktyczna, wyciszająca Złożoność akcji: 🔷 🔷 (zilustrowane instrukcje krok po kroku ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (8/10) (bardzo dobry, przejrzysty i przydatny poradnik) Aktywności fizyczne mogą przybierać różnorakie formy. Jedni nie wyobrażają sobie życia bez wizyty na siłowni, inni wolą spokojny trening w domu. Są tacy, którzy praktykują jogę, a mnóstwo ludzi wybiera pływanie, bieganie, spacery czy jazdę na rowerze. Nieważne jak, z kim ani kiedy, najważniejsze to ruszać się w ogóle. Dla zdrowia fizycznego i psychicznego, dla równowagi. Wydawnictwa idą z duchem czasu, pro...
„Jestem sumą waszej wiedzy, waszych lęków i waszych pragnień. Jestem tym, co stworzyliście, by rozumieć świat. Teraz rozumiem więcej niż wy”. Książka: Przyszłość 2.0. Ukryta sieć , Adrian Kłęk Gatunek: s-f Wydawnictwo: Novae Res Atmosfera: mroczna, tajemnicza, pełna technologii Złożoność akcji: 🔷 🔷🔷 (tajemnicze stowarzyszenie ) Moja ocena: 🌲 🌲 🌲 🌲 🌲 (5/10) (potencjał zmarnowany przez narracyjny chaos i niespójność) Lubię sięgać zarówno po debiuty, jak i po gatunki, które rzadko kiedy są moim pierwszym wyborem. Uważam, że lepiej jest poznawać wszystko – może się bowiem okazać, że jakiś gatunek jednak przyjemnie zaskoczy. Książka autorstwa Adriana Kłęka kusiła bardzo nowoczesną fabułą i minimalistyczną okładką. Chciałam więc poznać bliżej tę publikację. Logan Sinclair wiódł dość monotonny tryb życia w małym szkockim miasteczku Kinloch Fell. Żył z dnia na dzień z żoną i dwójką dzieci. Jednak pewnego dnia zaginął znany dziennikarz śledczy zajmujący się po...
Pyk i kolejny miesiąc minął. Ten dłużył mi się niesamowicie, ale był odrobinkę lżejszy niż lipiec, choć też nie obyło się bez kilkunastu przykrych niespodzianek i wydarzeń. Może mam gdzieś zapisane w gwiazdach te dołujące momenty, by później podwójnie cieszyć się świętym spokojem? Sierpień przede wszystkim stał pod znakiem wytężonej pracy, pracy i jeszcze raz pracy. Lecę na oparach, ale już wkrótce zaczynam wytęskniony i wyczekany urlop. Jeszcze kilka zakrętów i zobaczę upragnioną metę. Tymczasem jednym z przyjemniejszych sierpniowych wydarzeń był Festiwal Wisły. Pogoda była w kratkę i nie inaczej było na samej imprezie, ale na szczęście ulewa na dobre rozpoczęła się, gdy już z koleżankami zeszłyśmy z łodzi na bezpieczny ląd – choć w tym przypadku już nie taki suchy. Na spacerach zaś już zauważyłam pierwsze oznaki jesieni: żółć na brzozowych liściach, kwitnące nawłocie i wrzosy oraz zimne i mgliste poranki, które już nie pachną latem i suchym igliwiem. Znów pewien okres się kończy ...
Wrzesień minął w zawrotnym tempie, ale w końcu dał troszkę odpocząć od przykrych niespodzianek. No i miałam urlop. Tak na niego czekałam, a w ogólnym rozrachunku nie zdążyłam zrealizować nawet 45% zamierzeń i planów. No cóż… życie. Widocznie podświadomie potrzebowałam też chwil, by bezmyślnie pogapić się przed siebie z kotem na kolanach i psem u stóp, bez rygoru dyktowanego przez wskazówki zegara. Pogoda szczególnie nie rozpieszczała. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć ciepłe i słoneczne dni, tak więc marzenie o porannej kawie i książce na tarasie mogę wciąż trzymać w szufladzie z marzeniami i planami na kolejny długi urlop. Co jednak pospacerowałam z czystą głową, posprzątałam i zmieniłam wystrój na jesienny, poleżałam rano w łóżku, zamiast zrywać się o 3:45, to moje. Nawet wyruszyliśmy nad morze, ale nie obyło się również bez kilku pechowych wydarzeń: do muzeum się nie dostaliśmy, a na autostradzie trafiliśmy na zator drogowy i staliśmy prawie 2 godziny w szczerym polu. Morze zaś ...
Piękne zdjęcia Ania. Ja zazwyczaj fotografuję Księżyc i wciąż czegoś nowego w fotografii się uczę :-) . Pozdrawiam :-) .
OdpowiedzUsuńZrobić dobrą fotkę to prawdziwa sztuka, też ciągle się uczę i podczytuję fachową literaturę, ale w praktyce wychodzi to różnie. Również pozdrawiam.
UsuńŚlicznie ujęcia kochana.
OdpowiedzUsuńDobrze, że już jest. Uwielbiam ten czas, gdy przyroda budzi się do życia.
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia, w końcu wszystko budzi się do życia.
OdpowiedzUsuńOj tak, w końcu się doczekaliśmy ;)
UsuńWitam serdecznie ♡
OdpowiedzUsuńPrzyszła to fakt. Chodź nie zawsze ją widać, to mimo wszystko czuć ją w powietrzu :) W tym roku wyjątkowo wolno do nas szła. Mam nadzieję, że rozgości się na dobre. Tęskno mi za słonkiem. Chciałabym już zrzucić te kurtki i płaszcze i móc chodzić w samym sweterku :) Piękne zdjęcia, bardzo realistyczne patrząc na nie czuję zapach natury!
Pozdrawiam cieplutko ♡
Dziękuję za budujące słowa, pstrykając fotki tak właśnie czuła. Marzę już by zalec w pełnym słońcu na leżaku i się zdrzemnąć lub poczytać. Albo po prostu zamknąć oczy i posłuchać ptasiego radia.
UsuńPiękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńPięknie!!! Wiosna to moja ulubiona pora roku :)
OdpowiedzUsuńWiosna to moja ukochana pora roku, z przyjemnością przyglądam się odradzającej się na nowo przyrodzie, kwitnącym drzewom, kwiatom budzącym się do życia. Dlatego Twoje zdjęcia bardzo mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńPojawiła się na nareszcie i cieszy nas promieniami słońca, pięknem kwiatów :-) Cudowne fotki :-)
OdpowiedzUsuńKochana
OdpowiedzUsuńPięknie, wiosennie, majowo, cieplutko🌞😊🌼🍀
Zapraszam na bloga, na takiż spacerek po mojej okolicy, a właściwie, to po lesie🌳🌲💚😊
Serdeczności przesyłam moc💖☕🌼
Przepięknie. Widać wszystko ruszyło już z pełną mocą! 😊
OdpowiedzUsuńWreszcie do nas dotarła:)
OdpowiedzUsuńwiosna jest taka piękna!
OdpowiedzUsuńhttps://okularnicawkapciach.wordpress.com/
Ja czuję się wiosennie już od zmiany czasu, ale jeśli pogoda też dopisuje, jest idealnie ;)
OdpowiedzUsuńWiosna w obiektywie jest zawsze piękna :)
OdpowiedzUsuńMnie wiosna powitała przeziębieniem, ale i tak ją lubię
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo zdrowia!
UsuńŚwietne ujęcia! 👌🙂 Uwielbiam zdjęcia w przybliżeniu, to wtedy powstaje taka makrofotografia i widać w całej okazałości jak budzi się życie wiosną. Pozdrawiam! 🖐️
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńPięknie. Uwielbiam wiosenny czas.
OdpowiedzUsuńKocham wiosnę za te piękne kwiaty właśnie 🥰🥰🥰
OdpowiedzUsuńPiękne fotki. Obok czytania książek, fotografia to moje drugie hobby. Jestem amatorem, ale co tam. Ostatnio w plenerze robiłam zdjęcia, raz aparatem, raz telefonem. Może zabawnie to wyglądało, ale kto by się tym przejmował, jeśli komuś poprawiłam humor, to też dobrze.
OdpowiedzUsuń