Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

Pstryk, pstryk

Obraz
Idzie luty podkuj buty… to przysłowie niestety pasowało idealnie. Nie dość, że mróz prawie ścinał krew w żyłach i miałam wrażenie, że stracę palce mimo dwóch par rękawiczek (–26!) to jeszcze buty znów musiały „przeprosić” nakładki z kolcami. Chyba nie rozstanę się z nimi do wiosny! Stały się moim sennym koszmarem. Dodatkowe atrakcje, takie jak 30-minutowe wykuwania samochodu spod lodu też dały mi ostro w kość. Dawno z takim utęsknieniem nie wyczekiwałam wiosennych dni. Tym bardziej że zwierzaki też dokładały swoją cegiełkę, bo zamknięte „na kupie” przez kolejny miesiąc, po prostu się nudziły. Dzień bez kocio-psich bijatyk praktycznie nie istniał. Nocne gruchania, gonitwy i zabawy z piszczącymi piłeczkami, których za dnia nie zdążyłam zlokalizować i schować, to już nowy standard i nieprzespane noce. W efekcie dorobiłam się potężnych worów pod oczami. Spokojnie zmieści się w nich nawet i z 5 kg ziemniaków. Zdjęć tym razem mało, bo i nie było odpowiednich warunków do pstrykania. Pod z...